Fatima - najwierniejszy przyjaciel :*
poniedziałek, 5 sierpnia 2013
sobota, 29 czerwca 2013
Cieczka :/
Cześć wszystkim :) Muszę wam oznajmić że moje "dziecko " czyli Fatima nie cały tydzień temu dostała cieczkę . Zdziwiłam się bo ona jest jeszcze młoda ma dopiero , a nawet nie......ma jeszcze 7 miesięcy . Bardzo jej spuchła " pipka" że tak powiem ;D Zmartwiłam się tym faktem ;c Popytałam troszkę na zapytaj.onet no i użytkownicy mnie pocieszyli . Napisali ze to normalne , że ich suczki też tak mają i wgl . Cieczka u tak małego psa nie jest problemem a z resztą wiedziałam na co
się pisze za nim kupiłam sukę . No ale że mam biały nowy dywan w salonie
a Fatima właśnie na nim najbardziej lubi spędzać czas to właśnie
kupiłam jej majtki na cieczkę ;) z Firmy TRIXIE . Jak psiak czasem coś
poplamił to powycierałam to ale już za tym nie nadążam dlatego
postanowiłam zainwestować te 14 zł na porządne , wieloużytkowe majciochy
z wymiennymi wkładkami :) Oczywiście XS musiałam zabrać najmniejszy
rozmiar .A wiecie co mnie najbardziej zdziwiło :c to że ona najbardziej
lubi spędzać czas na dywanie a go jeszcze wgl nie poplamiła ;D moja mama
się ucieszyła z tego faktu . To teraz kilka fotek :)
środa, 26 czerwca 2013
Mąły brzdąc
Hejka . Chyba nie widzieliście Fatimki jak była mała ? ? ? No to w dzisiejszym poście troszkę o niej jak była jeszcze bardzo malutka i miała 6 tygodni ;)
A więc Czekałam na nią 4 miesiące jak już miałam po nią jechać nooo to Edyta Herbuś mi ją wykupiła .....;C strasznie beczałam Pani z hodowli powiedziała że za 6 tygodnie urodzą się kolejne pieski . No to już trudno musiałam czekać te 6 tygodni aż się urodzą ale potem następne 6 tygodni aż podrosną to były moje najgorsze 3 miesiące ;/ Aż w końcu około 19-20 stycznia dokładnie nie pamiętam ..... pojechałam po nią ten moment akurat dokładnie pamiętam ....;) Szukałam w internecie mapy jak dotrzeć do tej hodowli już straciłam nadzieję bo ja nie wiedziałam gdzie to jest a mapa w necie nie umiała mi tego znaleźć ;/ No ale znalazłam i pojechałam po brzdąca . W tej hodowli były też Yorki , Shih-tzu i chichuachua . Był tam taki jeden mały york patrzałam na niego i powiedziałam mamie że mam nadzieję że moja maltanka też będzie taka mała . Ale jak ta pani przyniosłam psa to ja myślałam że ona niesie świnkę morską ;D i od tego momentu zaczęły się moje najwspanialsze miesiące ;) Tu kilka fotek jak była małą i link do filmu który nakręciłam jak byłą mała ale dopiero wczoraj wczoraj wrzuciłam go na fb http://www.youtube.com/watch?v=LCXm8PP5yOM
Z moją mamą
Z mamusią <3
A więc Czekałam na nią 4 miesiące jak już miałam po nią jechać nooo to Edyta Herbuś mi ją wykupiła .....;C strasznie beczałam Pani z hodowli powiedziała że za 6 tygodnie urodzą się kolejne pieski . No to już trudno musiałam czekać te 6 tygodni aż się urodzą ale potem następne 6 tygodni aż podrosną to były moje najgorsze 3 miesiące ;/ Aż w końcu około 19-20 stycznia dokładnie nie pamiętam ..... pojechałam po nią ten moment akurat dokładnie pamiętam ....;) Szukałam w internecie mapy jak dotrzeć do tej hodowli już straciłam nadzieję bo ja nie wiedziałam gdzie to jest a mapa w necie nie umiała mi tego znaleźć ;/ No ale znalazłam i pojechałam po brzdąca . W tej hodowli były też Yorki , Shih-tzu i chichuachua . Był tam taki jeden mały york patrzałam na niego i powiedziałam mamie że mam nadzieję że moja maltanka też będzie taka mała . Ale jak ta pani przyniosłam psa to ja myślałam że ona niesie świnkę morską ;D i od tego momentu zaczęły się moje najwspanialsze miesiące ;) Tu kilka fotek jak była małą i link do filmu który nakręciłam jak byłą mała ale dopiero wczoraj wczoraj wrzuciłam go na fb http://www.youtube.com/watch?v=LCXm8PP5yOM
Z moją mamą
Z mamusią <3
niedziela, 23 czerwca 2013
Kleszcz :/
Siemka ;D Wczoraj Fatima miała dość dużego kleszcza na szyi . Byłam na dworze z koleżankami . Tu nagle mama zadzwoniła z przerażeniem że piesek ma kleszcza i chyba miała już go przez dwa dni bo moja mama czuła jakieś zgrubienie w nocy ale potem w dzień zapomniała o tym .... No aż to wyczuła . A że była to sobota to weterynarz o tak późnej porze nie przyjmował . To zastanawiałam się z mamą co zrobimy . Mama mówi że kleszcza nie wyjmie bo się boi i nigdy wcześniej tego nie robiła zresztą tak jak ja . Zadzwoniłam do dziadka on mi powiedział że ma ubrać gumowe rękawiczki dobrze złapać kleszcza i go wykręcić . No to tak właśnie zrobiłam parę razy nie umiałam tego pasożyta dobrze złapać ale w końcu się udało . Mam nadzieję że nic tam nie zostało z tego kleszcza ... Przynajmniej nic nie było widać pod skórą psa . Jutro idę z Fatimą do weterynarza dowiedzieć się coś więcej ..,... Czy ten kleszcz zostawił jakiś jad itp.... No i muszę moją suczkę zaszczepić na wściekliznę . Aha a wracając do kleszcza do zdezynfekowałam Fatimie ranę wódką troszkę pokrwawiło i przestało . Wykąpałam psa i dobrze ją obejrzałam na szczęście nic nie ma .... Muszkę kupić jej jakiś preparat na kleszcze i te inne robaczki . Moja ciocia ma setera irlandzkiego mahoniowego wabi się Sela moja ciocia wyciąga jej kleszcze sama ..... Ale ostatnio kleszcz zdążył wpuścić swój jad seli zanim ciocia wyjęła kleszcz . Biedna Sela dostała paraliżu w tylnych łapkach . Ciocia szybko pojechała z nią do weterynarza i piesek dostał takiego paraliżu bo jeszcze nie był na wszystko zaszczepiony ..... Ale wszystko się dobrze skończyło ;D
środa, 19 czerwca 2013
Męczący spacerek .....;/
Wczoraj u nas była piękna pogoda 34 stopcie zresztą tak jak dzisiaj ;) Ja skończyłam wcześnie lekcje to wybrałam się z psem na długi spacer do parku ...... ;) Fatima była bardzo podekscytowana ;D Jak wiecie maltańczyki mają włos a nie sierść i to w dodatku bardzo gruby i gęsty włos . Mimo że jest w miarę obcięta to jest jej strasznie gorącą . Na razie nie spuszczam jej z linki na spacerach bo parę razy mi uciekła i ją szukałam po parku . Zresztą ta opowieść o ucieczce Fatimy była w jakimś poście ;) Chodziłyśmy dość długo a ja przy sobie nie miałam pieniędzy na żadną wodę dla psa a dla mnie na jakiegoś loda . Wiec poszłam z Fatimą do pracy mojej mamy . Mama dała mi pieniądze i poszłam do sklepu kupiłam pieskowi wodę ..... jejku jaka ona była spragniona ale no nie dziwię jej się . Wypiła prawię całą wodę . Potem poszłyśmy do domku ale za nim tam doszłyśmy to Fatima się położyła na środku drogi w parku ;) Mam fotki . Za nic nie chciała wstać była taka zmęczona jak już wstała to za minutkę znowu się kładła ;P No to musiałam ją przez pół drogi nieść na rękach bo by mi nie poszła a pieskowi było zapewne bardziej ciepło niż mi ponieważ ma na całym ciele włos . To się dla niej poświęciłam i ją zaniosłam do domu . Ale mnie ręka bolała bo to niby mały pies ale z 4 kg waży .....;/ Jak przyszłam to potem kupiłam loda świderka i Fatima też go jadła ;)
niedziela, 16 czerwca 2013
Miły weekend ^-^
Hejka ;)
Byłyśmy z Fatimą na weekendzie u mojego wujka i jego dziewczyny mieszkają oni w domu z potężnym ogrodem . Dzielą ten dom z inną parą , wujek mieszka na górze a tamta para na dole . Mają oni kota Tośkę , która na całe dnie ucieka a potem wraca Tosia ogółem jest wysterylizowana no i gróba ale to mały szczegół . Fatima jest takim małym dzikuskiem i chciała się bawić z Tosią jednak Tosia mogła by ją zaakceptować ale nie wtedy gdy pies po niej skacze i ją goni . Hmmm Tosia nie byłą zadowolona z tego powodu jak Fatima się zachowuję i zaczęła na nią syczeć ale pies ma to gdzieś zaczęła ją gonić to Tosia hop na parapet i już jej nie ma.... Fatimie zrobiło się troszkę przykro chciałam załagodzić sytuację żeby się kotek i piesek choć troszkę polubił i zaakceptował to dałam Fatimę na parapet gdzie leżała Tosia oczywiście trzymałam ją .... Jak ten wredny kocurek znowu syczał i łapką wywijał to psiaczek się tak wystraszył że by spadł ....;/ Ale w końcu udało nam się troszkę je do siebie zbliżyć mianowicie jadły niedaleko siebie i Tosia nic Fatimie nie zrobiła jeszcze na dodatek Fatima zjadła wszystko a Tosia drugiego kawałka mięska ni zdążyła zjeść ....;D Fatima do niej podbiegła i troszkę jej ukradła Tosia nie była zadowolona ale jakoś uszło;) To teraz troszkę fotek ;)
A o było w tym samym momencie zdj robione Tosia zaczynała jeść a Fatima już wszystko wyczyściła ;)
Byłyśmy z Fatimą na weekendzie u mojego wujka i jego dziewczyny mieszkają oni w domu z potężnym ogrodem . Dzielą ten dom z inną parą , wujek mieszka na górze a tamta para na dole . Mają oni kota Tośkę , która na całe dnie ucieka a potem wraca Tosia ogółem jest wysterylizowana no i gróba ale to mały szczegół . Fatima jest takim małym dzikuskiem i chciała się bawić z Tosią jednak Tosia mogła by ją zaakceptować ale nie wtedy gdy pies po niej skacze i ją goni . Hmmm Tosia nie byłą zadowolona z tego powodu jak Fatima się zachowuję i zaczęła na nią syczeć ale pies ma to gdzieś zaczęła ją gonić to Tosia hop na parapet i już jej nie ma.... Fatimie zrobiło się troszkę przykro chciałam załagodzić sytuację żeby się kotek i piesek choć troszkę polubił i zaakceptował to dałam Fatimę na parapet gdzie leżała Tosia oczywiście trzymałam ją .... Jak ten wredny kocurek znowu syczał i łapką wywijał to psiaczek się tak wystraszył że by spadł ....;/ Ale w końcu udało nam się troszkę je do siebie zbliżyć mianowicie jadły niedaleko siebie i Tosia nic Fatimie nie zrobiła jeszcze na dodatek Fatima zjadła wszystko a Tosia drugiego kawałka mięska ni zdążyła zjeść ....;D Fatima do niej podbiegła i troszkę jej ukradła Tosia nie była zadowolona ale jakoś uszło;) To teraz troszkę fotek ;)
A o było w tym samym momencie zdj robione Tosia zaczynała jeść a Fatima już wszystko wyczyściła ;)
środa, 12 czerwca 2013
Efekty nudów ;)
Wróciłyśmy właśnie ze spaceru i tak troszkę ogarnęły nas nudy , tak sobie myślałam coby tu robić aż tu nagle żaróweczka mi zaświeciła nad głową . Pierwszy raz poprzebierałam Fatimkę w różne rzeczy i porobiłam jej fotki . Zrobiłam to też dlatego żeby coś nowego dodać na bloga ;D Oto ona ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



































