sobota, 29 czerwca 2013

Cieczka :/

Cześć wszystkim :) Muszę wam oznajmić że moje "dziecko " czyli Fatima nie cały tydzień temu dostała cieczkę . Zdziwiłam się bo ona jest jeszcze młoda ma dopiero , a nawet nie......ma jeszcze  7 miesięcy . Bardzo jej spuchła " pipka" że tak powiem ;D Zmartwiłam się tym faktem ;c Popytałam troszkę na zapytaj.onet no i użytkownicy mnie pocieszyli . Napisali ze to normalne , że ich suczki też tak mają i wgl . Cieczka u tak małego psa nie jest problemem a z resztą wiedziałam na co się pisze za nim kupiłam sukę . No ale że mam biały nowy dywan w salonie a Fatima właśnie na nim najbardziej lubi spędzać czas to właśnie kupiłam jej majtki na cieczkę ;) z Firmy TRIXIE . Jak psiak czasem coś poplamił to powycierałam to ale już za tym nie nadążam dlatego postanowiłam zainwestować te 14 zł na porządne , wieloużytkowe majciochy z wymiennymi wkładkami :) Oczywiście XS musiałam zabrać  najmniejszy rozmiar .A wiecie co mnie najbardziej zdziwiło :c to że ona najbardziej lubi spędzać czas na dywanie a go jeszcze wgl nie poplamiła ;D moja mama się ucieszyła z tego  faktu . To teraz kilka fotek :)



środa, 26 czerwca 2013

Mąły brzdąc

Hejka . Chyba nie widzieliście Fatimki jak była mała ? ? ? No to w dzisiejszym poście troszkę o niej jak była jeszcze bardzo malutka i miała 6 tygodni ;)
A więc Czekałam na nią 4 miesiące jak już miałam po nią jechać nooo to Edyta Herbuś mi ją wykupiła .....;C strasznie beczałam Pani z hodowli powiedziała że za 6 tygodnie urodzą się kolejne pieski . No to już trudno musiałam czekać te 6 tygodni aż się urodzą ale potem następne 6 tygodni aż podrosną to były moje najgorsze 3 miesiące ;/ Aż w końcu około 19-20 stycznia dokładnie nie pamiętam ..... pojechałam po nią ten moment akurat dokładnie pamiętam ....;)  Szukałam w internecie mapy jak dotrzeć do tej hodowli już straciłam nadzieję bo ja nie wiedziałam gdzie to jest a mapa w necie nie umiała mi tego znaleźć ;/ No ale znalazłam i pojechałam po brzdąca . W tej hodowli były też Yorki , Shih-tzu i chichuachua . Był tam taki jeden mały york patrzałam na niego i powiedziałam mamie że mam nadzieję że moja maltanka też będzie taka mała . Ale jak ta pani przyniosłam psa to ja myślałam że ona niesie świnkę morską ;D i od tego momentu zaczęły się moje najwspanialsze miesiące ;) Tu kilka fotek jak była małą i link do filmu który nakręciłam jak byłą mała ale dopiero wczoraj wczoraj wrzuciłam go na fb http://www.youtube.com/watch?v=LCXm8PP5yOM

 Z moją mamą


 Z mamusią <3

niedziela, 23 czerwca 2013

Kleszcz :/

Siemka ;D Wczoraj Fatima miała dość dużego kleszcza na szyi . Byłam na dworze z koleżankami . Tu nagle mama zadzwoniła z przerażeniem że piesek ma kleszcza i chyba miała już go przez dwa dni bo moja mama czuła jakieś zgrubienie w nocy ale potem w dzień zapomniała o tym .... No aż to wyczuła . A że była to sobota to weterynarz o tak późnej porze nie przyjmował . To zastanawiałam się z mamą co zrobimy . Mama mówi że kleszcza nie wyjmie bo się boi i nigdy wcześniej tego nie robiła  zresztą tak jak ja . Zadzwoniłam do dziadka on mi powiedział że ma ubrać gumowe rękawiczki dobrze złapać kleszcza i go wykręcić . No to tak właśnie zrobiłam parę  razy  nie umiałam tego pasożyta dobrze złapać ale w końcu się udało . Mam nadzieję że nic tam nie zostało z tego kleszcza  ... Przynajmniej nic nie było widać pod skórą  psa . Jutro idę z Fatimą do weterynarza dowiedzieć się coś więcej ..,... Czy ten kleszcz zostawił jakiś jad itp.... No i muszę moją suczkę zaszczepić na wściekliznę . Aha a wracając do kleszcza do zdezynfekowałam Fatimie ranę wódką troszkę pokrwawiło i przestało . Wykąpałam psa i dobrze ją obejrzałam na szczęście nic nie ma .... Muszkę kupić jej jakiś preparat na kleszcze i te inne robaczki . Moja ciocia ma setera irlandzkiego mahoniowego wabi się Sela moja ciocia wyciąga jej kleszcze sama ..... Ale ostatnio kleszcz zdążył wpuścić swój jad seli zanim ciocia wyjęła kleszcz . Biedna Sela dostała paraliżu w tylnych  łapkach . Ciocia szybko pojechała z nią do weterynarza i piesek dostał takiego paraliżu bo jeszcze nie był na wszystko zaszczepiony ..... Ale wszystko się dobrze skończyło ;D

środa, 19 czerwca 2013

Męczący spacerek .....;/

Wczoraj u nas była piękna pogoda 34 stopcie zresztą tak jak dzisiaj  ;) Ja skończyłam wcześnie lekcje to wybrałam się z psem na długi spacer do parku ...... ;) Fatima była bardzo podekscytowana ;D Jak wiecie maltańczyki mają włos a nie sierść i to w dodatku bardzo gruby i gęsty włos . Mimo że jest w miarę obcięta to jest jej strasznie gorącą . Na razie nie spuszczam jej  z linki  na spacerach bo parę razy mi uciekła i ją szukałam po parku . Zresztą ta opowieść o ucieczce Fatimy była w jakimś poście ;) Chodziłyśmy dość długo a ja przy sobie nie miałam pieniędzy na żadną wodę  dla psa a dla mnie na jakiegoś loda . Wiec poszłam z Fatimą do pracy mojej mamy . Mama dała mi pieniądze i poszłam do sklepu kupiłam pieskowi wodę ..... jejku jaka ona była spragniona ale no nie dziwię jej się . Wypiła prawię całą wodę . Potem poszłyśmy do domku ale za nim tam doszłyśmy to Fatima się położyła na środku drogi w parku ;) Mam fotki . Za nic nie chciała wstać była taka zmęczona jak już wstała to za minutkę znowu się kładła ;P No to musiałam ją przez pół drogi nieść na rękach bo by mi nie poszła a pieskowi było zapewne bardziej ciepło niż mi ponieważ ma na całym ciele włos . To się dla niej poświęciłam i ją zaniosłam do domu . Ale mnie ręka bolała bo to niby mały pies ale z 4 kg waży .....;/ Jak przyszłam to potem kupiłam loda świderka i Fatima też go jadła ;)





niedziela, 16 czerwca 2013

Miły weekend ^-^

Hejka ;) 
Byłyśmy z Fatimą na weekendzie u mojego wujka i jego dziewczyny mieszkają oni w domu z potężnym ogrodem . Dzielą ten dom z inną parą ,  wujek mieszka na górze a tamta para na dole . Mają oni kota Tośkę , która na całe dnie ucieka a potem wraca Tosia ogółem jest wysterylizowana no i gróba ale to mały szczegół . Fatima jest takim małym dzikuskiem i chciała się bawić z Tosią jednak Tosia mogła by ją zaakceptować ale nie wtedy gdy pies po niej skacze i ją goni . Hmmm Tosia nie byłą zadowolona z tego powodu jak Fatima się zachowuję i zaczęła na nią syczeć ale pies ma to gdzieś zaczęła ją gonić to Tosia hop na parapet i już jej nie ma.... Fatimie zrobiło się troszkę przykro chciałam załagodzić sytuację żeby się kotek i piesek choć troszkę polubił i zaakceptował to dałam Fatimę na parapet gdzie leżała Tosia oczywiście trzymałam ją .... Jak ten wredny kocurek znowu syczał i łapką wywijał to psiaczek się tak wystraszył że by spadł ....;/ Ale w końcu udało nam się troszkę je do siebie zbliżyć mianowicie jadły niedaleko siebie i Tosia nic Fatimie nie zrobiła jeszcze na dodatek Fatima zjadła wszystko a Tosia drugiego kawałka mięska ni zdążyła zjeść ....;D Fatima do niej podbiegła i troszkę jej ukradła Tosia nie była zadowolona ale jakoś uszło;) To teraz troszkę fotek ;)




 A o było w tym samym momencie zdj robione Tosia zaczynała jeść a Fatima już wszystko wyczyściła ;)


środa, 12 czerwca 2013

Efekty nudów ;)

Wróciłyśmy właśnie ze spaceru i tak troszkę ogarnęły nas nudy , tak sobie myślałam coby tu  robić aż tu nagle żaróweczka mi zaświeciła nad głową . Pierwszy raz poprzebierałam Fatimkę w różne rzeczy i porobiłam jej fotki . Zrobiłam to też dlatego żeby  coś nowego dodać na bloga ;D Oto ona ;)












wtorek, 11 czerwca 2013

Spacer





Byłam dziś z Fatimą na spacerze w parku . Dziś u nas taka głupia pogoda cały dzień padało , zimno , pochmurno i wgl ..... ;c Pewnie się domyślacie jak taki mały , niski , biały pies wygląda po spacerku jak jest mokro . Hmmmm wygląda jak szczur ;D Szłyśmy na około stawu i zauważyłam łabędzie z młodymi łabędziami te małe takie słodkie i wszystkie były  szare . Jak Fatima na nie wystartowała to myślał że urwie mi rękę ;/ Podeszłam bliżej żeby pieskowi i tym łabędziom zrobić zdj ale niestety się nie udało jeszcze na dodatek mama tych młodych zaczęła syczeć to się odwróciłam i poszłam z psem w inną stronę ale nie tylko ja .....;> mam tylko trzy zdj ;) Miłego ;)

niedziela, 9 czerwca 2013

Kolega ;)

Wczoraj wybrałam się do babci i dziadka z psem . Jak weszłam na górę to dziadkowie uświadomili mi że jedziemy do wujka i cioci . Moja ciocia z wujkiem mają kundelka od jakiś 5 miesięcy . Znaleźli go w zimie . Parę dni pałętał się pod oknami , spał w śniegu , nie miał co jeść , wszystkich się bał no więc wujek wysłał mojego kuzyna aby poszedł tego pieska złapać i oni go zaadoptują ;) bardzo miło z  ich strony mimo tego że ciocia jest już dość stara  z wujek jeszcze na dodatek  musiał mieć rok temu amputowaną nogę więc za bardzo kto wychodzić z tym psem nie miał , lecz zdecydowali się na niego . Jak  go przygarnęli to za uwarzyli że piesek był często bity i katowany bo miał siniaki i rany . Udali się z nim do weterynarza a potem było wszystko ok ;) Wychodzą z nim i puszczają go na ogródku . Kundelek nazywa się Pikuś jest mały czarny na łapkach z łatkami brązowymi zresztą dodam zdj to zobaczycie . A no więc dokończę przyjechaliśmy do wujka i jak Pikuś wparował na Fatimę to myślałam że ją zabije taki był psiak podekscytowany koleżanką . Bawili się dość długo aż poprosiłam ciocię czy mogę iść z psem na spacer . Ubrałam Pikusia i poszłam z nim aby się wybiegał bo on ma w sobie tyle nie wyżytej  energii ale kto ma z nim biegać , czasami przychodzą dzieci sąsiadów i  z nim idą na spacer ale wczoraj ja ich zastąpiłam ;) Chodziliśmy dość długo z Pikusiem no ale nie wzięłam Fatimy bo jak się dowiedziałam jak on ciągnie to nie dałabym sobie z dwoma psami przy ruchliwej drodze rady . Niestety nie mam zdj ich oboje bo wychodziły ciemne i nie wyraźne ale jakieś tam dodam ;P 








czwartek, 6 czerwca 2013

Hop ;D

Witam was ;D długo nie pisałam troszkę ogarnęło mnie lenistwo ;) Już ostrzegam że w tym poście nie dodam żadnych zdj . Chciałam uczyć nie dawno Fatimę aby hopsała na kanapę ale  była za mała , za niska . Ras jej się udało z rozbiegu wskoczyć ale później to się obijała o kanapę i nie umiała wskoczyć tak wysoko . Rogówkę mam dość wysoką jak na takiego małego pieska ;) No a dziś ni z tond ni z owond tak po prostu wskoczyłam sobie na kanapę . Ale się podekscytowałam......... za nic nie chciała się uczyć wskakiwania . A dziś mnie zdziwiła ;) Nie umiem uchwycić takiego momentu jak wskakuje dlatego nie dodam w tym poście zdj . Jak już piesek nauczył się wskakiwać na kanapę do pod moją nieobecność jak jej zostawię otwarte drzwi do salonu to bez problemu wskoczy i będzie tam spała (JAK ZWYKLE) . Ale to nie wszystko . Jak na chwilę spuściłam ją z oczu to ona najpierw na rogówkę  następnie na stolik i delektowała się ciastkami i popijała COCA COLĄ seriooooo..... ;|) było to śmieszne no ale zdj nie mam niestety . Za chwilkę przyjedzie moja ciocia z córeczką 2- miesięczną to spróbuje porobić zdjęcia mojej kuzynki i Fatimy . To do następnego postu papa ;)

niedziela, 2 czerwca 2013

Nowa komenda ;p

Dziś " próbowałam " wprowadzić Fatimie nową komendę pt " zdechł pies " Ćwiczyłyśmy ją z godzinę lecz  mój kochany piesek jej tak jak by to powiedzieć nie załapał . Wchodziłam na różne portale aby się czegoś dowiedzieć o różnych komendach jak naprowadzić psa do danej pozycji itp..... Jak już mi się udało aby pies wykonał komendę "zdechł pies"  to cieszyłam się ogromnie ale szczęście szybko minęło bo pies potem się uparł i za nic nie chciał wykonać tej komendy . Może w tej pozycji czuje się nie komfortowo ;0  Naprawdę nie wiem jak ją nauczyć nowych komend :) Komendy , które Fatima potrafi : Siad , waruj , kółeczko , łapa , poproś i daj głos . Piszcie w komentarzu jakich komend mogę ją nauczyć ;) wielkie dzięki . To teraz kilka fotek ;> 

            



;D


Witammmmm ;D  . Wczoraj z moimi koleżankami i z  Fatimką byłyśmy na spacerku w parku . Koleżanka ma yorka miniaturkę , który ma  3 miesiące i wabi się Giorgio  ( Dżordżo )  - od "Giorgio Armani " ;P Giorg jest dopiero małym szczeniaczkiem a po nieudanych próbach wskoczenia na Fatimkę i zgw******a jej ( nie miałam innego wyrażenia ) bardzo się zmęczył i poszedł spać na kolana koleżanki ;D Chyba minęła godzinka zanim się obudził , wstał i próbował zrobić to samo co przedtem ;) Naprawdę się uśmialiśmy . Niestety nie mam bardzo wyrazistych zdjęć z tych zdarzeń ^-^ . Potem poszłyśmy pochodzić a mój pies "kąpał i pił" wodę z kałuży czego próbowałam uniknąć . No a Giorg wyrwał się ze smyczy i chciał polecieć na ulicę wszyscy się na niego rzucili żeby go uratować ;)